W miniony piątek w Prusicach doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło skończyć się tragedią. Na szczęście czujność mieszkańca oraz natychmiastowa reakcja policji zapobiegły groźnemu incydentowi. Trzebnickie funkcjonariuszki, które jako pierwsze pojawiły się na miejscu zdarzenia, podjęły kluczowe kroki w celu ochrony zdrowia i życia mieszkańców. Sytuacja skupiła uwagę nie tylko policji, ale i Straży Pożarnej, która również została wezwana do akcji.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do trzebnickiej komendy powiatowej. Mieszkaniec, przebywający w swoim lokalu na pierwszym piętrze, usłyszał głośny hałas oraz zauważył wydobywający się dym z rejonu komina. Zaniepokojony postanowił powiadomić służby, obawiając się o zdrowie sąsiada, który nie reagował na jego próby nawiązania kontaktu. W związku z tym, policjanci niezwłocznie skierowali do Prusic patrol, aby zbadać sytuację.
Na miejscu policjantki potwierdziły, że wydobywający się dym jest realnym zagrożeniem, a brak kontaktu z lokatorem zwiększał ryzyko niebezpieczeństwa. W związku z tym, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi do mieszkania. W środku zastano 52-letniego mężczyznę we śnie, który nie miał pojęcia o zagrożeniu. Funkcjonariuszki natychmiast wyprowadziły go w bezpieczne miejsce. Po przyjeździe Straży Pożarnej ustalono, że prawdopodobnie doszło do wybuchu w instalacji grzewczej. Całe zdarzenie zakończyło się na szczęście pomyślnie, co jest przykładem skutecznej współpracy służb ratunkowych.
Źródło: Policja Trzebnica
Oceń: Szybka reakcja trzebnickich policjantek uratowała życie
Zobacz Także



